W mokrej jaskini kombinezon nie jest warstwą „na wszelki wypadek”. To zewnętrzna ochrona, która przez wiele godzin przyjmuje kontakt ze skałą, błotem, wodą i wyposażeniem. Dobrze dobrany kombinezon do mokrych jaskiń pozwala zachować swobode ruchu w obszernych korytarzach, ciasnych przejśHciach i na linie, ogranicza wychłodzenie wynikające z przewiewania warstw pod spodem i wytrzymuje pełzanie w ciasnych, abrazyjnych partiach. Zły wybór szybko ujawnia się na kolanach, siedzeniu, łokciach oraz w przetartych szwach.
Temperatura przy otworze jaskini mówi niewiele o tym, co wydarzy się po kilku godzinach pod ziemią. Przemarsz z ciężkim workiem, praca na linie, czekanie przy studni i kontakt z mokrą skałą tworzą zupełnie inne obciążenie niż zwykły trekking. Pytanie, jaki podkombinezon na wyprawę jaskiniową wybrać, należy więc zacząć od warunków pod ziemią i tempa pracy, a nie od samej pory roku.
Podkombinezon ma utrzymać ciepło, odprowadzać wilgoć i nie ograniczać ruchów pod kombinezonem zewnętrznym. Nie jest warstwą dekoracyjną ani uniwersalnym dresem. W ciasnym przełazie, podczas zapieraczki i przy długim wiszeniu w uprzęży liczy się każdy szew, objętość materiału oraz to, czy izolacja działa również wtedy, gdy organizm przestaje produkować dużo ciepła.